Opinie

Gospodarka-zombie – Stany Zjednoczone nad przepaścią?

Stany Zjednoczone zaś od ponad 40 lat notują deficyt handlowy.

Pandemia COVID-19 uwypukliła systemowy problem toczący sporą część gospodarek świata zachodniego. Jest nią rosnąca ilość firm zombie.

Definicja firmy zombie wygląda dość prosto. To taka firma, która jest systemowo i trwale nierentowna. Nierentowna do tego stopnia, że osiągany zysk operacyjny ma mniejszy od płaconych odsetek od swojego zadłużenia. Jej los zależy zatem tylko od utrzymania niskich stóp procentowych i dodruku pieniędzy przez banki centralne. Firmy zombie mają taką ciekawą własność, że zarażają firmy zdrowe swoim nieefektywnym modelem biznesowym.

Amerykański bank centralny FED w kwietniu 2020r obiecał wydać 750 mld USD na zakup obligacji korporacyjnych. Gdy tylko padła deklaracja banku centralnego, firmy zaczęły emitować dodatkowe obligacje na niespotykaną skalę. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy roku 2020 wartość tej emisji sięgnęła 1 bln USD, prawie tyle co w całym roku 2019.

Ponieważ pieniądze płyną bezpośrednio do dużych, nierentownych korporacji, przedsiębiorstwa innowacyjne o wysokich perspektywach rozwojowych nie są w stanie uzyskać tak dużej płynności i mają problemy z konkurencją oraz utrzymaniem się na rynku. W efekcie czego spada produktywność gospodarki USA.

Spójrzmy, jak wyglądają statystyki zombifikacji gospodarek:

PaństwoIlość firm zombieRokŹródło
USA18,9%2020[1]
Kanada25%2018[2]
Wielka Brytania14%2018[3]
Niemcy2,2%2015[4]

W USA zjawisko firm zombie jeszcze 20 lat temu prawie nie istniało. Pojawiło się po kryzysie z 2008r, gdy zombifikacja gospodarki przekroczyła 5%. Po 12 latach od tamtego kryzysu, który wstrząsnął światem i spowodował m.in. upadek banku Lehman Brothers, okazało się, że systemowe problemy nie zostały wcale rozwiązane, ale zamiecione pod dywan. Teraz w roku 2020 mamy już prawie 20% amerykańskich przedsiębiorstw, które są strukturalnie nierentowne [1]. Po pandemii COVID-19 ich liczba znowu wzrośnie. Trend wzrostowy zombifikacji gospodarki jest bardzo niebezpieczny dla fundamentów gospodarczych Stanów Zjednoczonych. Z problemem borykają się też inne kraje anglosaskie, takie jak Wielka Brytania, czy Kanada.

Interesujący jest za to przykład Niemiec. Wyniki diametralnie różne od USA/Kanady/Wielkiej Brytanii mogą wynikać z dwóch rzeczy. Niemcy prowadzą merkantylną politykę gospodarczą, utrzymując od ponad 20 lat potężne nadwyżki handlowe.

Stany Zjednoczone zaś od ponad 40 lat notują deficyt handlowy. Istnieją teorie ekonomiczne, które mówią, że duże deficyty handlowe prowadzą do deindustrializacji gospodarki, strukturalnego bezrobocia oraz podkopania podstaw rozwoju ekonomicznego. Deficyt handlowy powoduje także najczęściej wzrost zadłużenia zagranicznego. Po drugie zaś Niemcy posiadają konkurencyjny przemysł, który odpowiada właśnie za te nadwyżki eksportowe.

Zombifikacja gospodarki pojawiła się po raz pierwszy w Japonii w latach 90-tych, gdy tamtejszy bank centralny był pionierem w dodruku pieniądza oraz stosowania polityki QE (Quantative Easing). Japonia zastosowała tą strategię jako próbę ratowania gospodarki po układzie Plaza Accord z 1985r. USA wówczas zmusiły państwo azjatyckie do 2-krotnej aprecjacji jena względem dolara. Wzmocnienie waluty japońskiej połączone z luźną polityką pieniężną stały się odpowiedzialne za stracone trzy dekady dla rozwoju gospodarczego Japonii i to pomimo dużego przemysłu, który pozostaje jednym z najbardziej konkurencyjnych w skali globalnej. W przypadku Japonii największym przegranym okazał się sektor usług.

Sytuacja krajów anglosaskich jest o tyle gorsza, że w przeciwieństwie do Japonii wyprowadziły one większość swojego przemysłu poza kraj i skupiły się na sektorze usług.

Wróćmy jeszcze na chwilę do USA. Oprócz rosnących: zombifikacji gospodarki, permanentnego deficytu handlowego, mamy do czynienia z trzecim zjawiskiem. Mianowicie mniej więcej od czasów neoliberalnych rządów Reagana wzrost PKB Stanów Zjednoczonych jest niższy niż wzrost długu publicznego. O ile w 1980r zadłużenie gospodarki wynosiło 35% PKB, to w 2000r 57% PKB, a w 2020r – 132.5% PKB.

Co prawda sytuacja taka miała już miejsce – bezpośrednio po zakończeniu II WŚ zadłużenie USA było również wysokie (ponad 120% PKB). Na korzyść działały wtedy jednak dwa czynniki, których teraz brakuje – czyli właśnie konkurencyjny przemysł i dodatni bilans handlowy.

Neoliberalny kapitalizm „kasynowy” oparty na wątpliwych teoriach ekonomicznych chwieje się w swoich posadach w samym centrum globalnej gospodarki. W państwie, które wciąż stanowi ważny punkt odniesienia dla wielu polskich polityków. Okazuje się, że bogactwa nie da się wydrukować na coraz szybciej pracujących drukarkach banków centralnych, a efekty uboczne oligarchizacji państwa oraz zblatowania elit politycznych i elit biznesowych dają o sobie znać.

[1] https://www.axios.com/zombie-companies-us-e2c8be18-6786-484e-8fbe-4b56cf3800ac.html

[2] https://www.advisor.ca/news/industry-news/plight-of-the-living-dead-boc-assesses-risks-posed-by-zombie-firms/

[3] https://home.kpmg/uk/en/home/media/press-releases/2019/05/zombies-are-a-major-drag-on-the-uk-economy-kpmg-analysis.html

[4] https://www.reuters.com/article/us-ecb-policy-bundesbank/germany-sees-no-rise-of-the-zombies-despite-low-rates-idUSKBN1EC18W

Popularne

Do góry