Polska

„Alimenty, nie przekręty” – Lewica składa projekt uczciwego prawa alimentacyjnego

„Składamy dziś dobry, prosty i niekontrowersyjny projekt ustawy. Jednocześnie zwracamy się do PiS-u: jeżeli uważacie, że dziecko jest dobrem najwyższym, to przyjmijcie ten projekt!”

fot. dawid dobrogowski

Klub Lewicy złożył projekt ustawy zmieniającej prawo alimentacyjne. Projekt wprowadza alternatywną drogę uzyskiwania świadczeń alimentacyjnych, poprzez alimentacyjny nakaz zapłaty, którym ustalane byłyby alimenty w wysokości wyliczanej proporcjonalnie do wysokości najniższego wynagrodzenia. 

Jak informuje Lewica, „w Polsce niealimentacja jest ciągle ogromnym prawnym i społecznym problemem. Zobowiązania wobec Funduszu Alimentacyjnego wynosi ponad 11 mld złotych, a zadłużenie rodziców zobowiązanych do alimentacji wobec dzieci wynosi ponad 40 mld złotych. Ponad 1 mln dzieci nie otrzymuje alimentów, ponieważ ponad ćwierć miliona zobowiązanych do tego rodziców ich nie płaci. Należy podkreślić, iż te dane odnoszą się wyłącznie do sytuacji po wyrokach sądowych, tak więc są możliwe do oszacowania”.

W Funduszu Alimentacyjnym zadłużenie wynosi ponad 11 mld złotych, a zadłużenie rodziców zobowiązanych do alimentacji wobec dzieci wynosi ponad 40 mld złotych. Ponad 1 mln dzieci nie otrzymuje alimentów, ponieważ ponad ćwierć miliona zobowiązanych do tego rodziców ich nie płaci. Te dane odnoszą się do sytuacji po wyrokach sądowych, natomiast to co się dzieje przed nimi jest jeszcze gorsze, ponieważ strony, które idą do sądów są mocno ze sobą skonfliktowane” – tłumaczyła posłanka Anita Kucharska-Dziedzic.

Przedstawiamy dzisiaj rozwiązania najoczywistsze i najprostsze z możliwych – alimenty natychmiastowe w postępowanie alimentacyjnym nakazowym. Ten projekt ustawy to efekt pracy i współpracy z organizacjami pozarządowymi, które reprezentują strony, które te alimenty powinny otrzymywać. W tym miejscu bardzo dziękuję Stowarzyszeniu „Alimenty to nie prezenty” oraz pani mecenas Danucie Wawroskiej” – kontynuowała posłanka.

Na czym będzie polegała zmiana? Zanim dojdzie do rozprawy, będzie można z niej zrezygnować i pójść do sądu, wypełnić wniosek i przeprowadzić postępowanie nakazowe alimentacyjne. Jest dziecko, to są i potrzeby. Każde dziecko ma rodzica, który przejmuje opiekę i drugiego, który z oddali łoży na nie, skoro się nim na bieżąco nie opiekuje. Prezentowane postępowanie nie tylko przyspieszy, ale i być może zniweluje wiele konfliktów, które przeszkadzają w zgodnej opiece nad dzieckiem. Takie postępowanie będzie miało odgórnie ustaloną kwotę, na podstawie zaproponowanego algorytmu, będącego wypadkową wyliczenia najniższego wynagrodzenia, współczynnika dzietności oraz liczby dzieci do alimentowania, których ktoś jest zobowiązany” – tłumaczyła Kucharska-Dziedzic.

Ten algorytm co roku będzie wyliczał Minister Sprawiedliwości i prezentował minimalną kwotę, o którą rodzic będzie wnioskował. Oczywiście, jeżeli rodzice uznają, że ta kwota jest za niska lub za wysoka, to będą mogli iść do sądu i przeprowadzać całą tą wielomiesięczną procedurę. Dla nas jest to istotne, aby dziecko, które jest pomiędzy dwójką skonfliktowanych rodziców, nie traciło. Prawa i dobrostan dziecka jest dla nas najważniejszy! Dziecko powinno otrzymywać alimenty natychmiast, przecież na czas postępowania sądowego nie zapadnie w zimowy letarg, a nie też nie możemy go zamknąć w kriokomorze i obudzić dopiero wtedy, kiedy zapadnie wyrok alimentacyjny” – argumentowała posłanka.

„Składamy dziś dobry, prosty i niekontrowersyjny projekt ustawy. Jednocześnie zwracamy się do PiS-u: jeżeli uważacie, że dziecko jest dobrem najwyższym, to przyjmijcie ten projekt!”

– apeluje Lewica

Popularne

Do góry