Polska

Awantura w Sejmie. Kaczyński do opozycji: “chamska hołota”

Po wznowieniu obrad poruszona Barbara Nowacka skomentowała zachowanie Kaczyńskiego nawiązując do zdjętej z listy przebojów Radiowej Trójki piosenki Kazika “Twój ból jest lepszy niż mój”:

fot. Youtube

Czwartkowa debata w Sejmie nad zgłoszonym przez opozycję wnioskiem o wotum nieufności dla ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego rozpoczęła się od awantury.

Kłótnia wybuchła podczas wystąpienia posłanki KO Barbary Nowackiej. Kiedy Nowacka krytykowała dorobek ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, Jarosław Kaczyński wstał z ławy by porozmawiać z ministrami Szumowskim i Glińskim. “Mam prośbę, to jest wotum w stosunku do pana ministra. Zachowujcie się odpowiednio. Proszę usiąść” – upominał Kaczyńskiego Borys Budka i dodał: “Sejm to nie jest Pana folwark, Panie prezesie”. Gliński odpowiedział, że “całe to wotum nieufności to hucpa i skandal”. Prowadzący obrady wicemarszałek Ryszard Terlecki raz po raz upominał nie dającego za wygraną Budkę.

Największe poruszenie wzbudziły słowa Jarosława Kaczyńskiego rzucone w kierunku opozycji. Prezes Prawa i Sprawiedliwości krzyknął:

“Takiej hołoty chamskiej to jeszcze nikt nie widział w tym Sejmie!”

Wśród wrzawy, jaka zapanowała sali sejmowej, wicemarszałek Terlecki zarządził pięć minut przerwy.

Po wznowieniu obrad poruszona Nowacka skomentowała zachowanie Kaczyńskiego nawiązując do zdjętej z listy przebojów Radiowej Trójki piosenki Kazika “Twój ból jest lepszy niż mój”:

“Lepsizm pana prezesa słyszałam już kilka razy. Wtedy, gdy wchodził na cmentarz, na który ja wejść nie mogłam, choć moja matka, tak jak bliscy prezesa PiS, zginęła w katastrofie smoleńskiej. Wtedy jego ból był lepszy od mojego. Na ten sam cmentarz, na którym leży moja matka, ofiara katastrofy smoleńskiej. Ale on wszedł, składać kwiaty swojej matce i swojemu bratu, a inni nie mogli. I teraz, dzisiaj, śmie mnie wyzywać!”

W końcu Terlecki wyłączył Nowackiej mikrofon. Awantura wywołała falę komentarzy. Obrady spuentował m.in. kandydat na prezydenta Lewicy:

Popularne

Do góry