Polska

Biedroń: wynik Fijołka w wyborach w Rzeszowie daje nadzieję, że z PiS-em można wygrać i to w dobrym stylu

wPunkt
Biedroń: wynik Fijołka w wyborach w Rzeszowie daje nadzieję, że z PiS-em można wygrać i to w dobrym stylu

Miejska Komisja Wyborcza w Rzeszowie podała w nocy z niedzieli na poniedziałek, że Konrad Fijołek został prezydentem Rzeszowa w pierwszej turze przedterminowych wyborów.

fot. fb / konrad fiołek

Wynik Konrada Fijołka w uzupełniających wyborach prezydenckich w Rzeszowie pokazuje, że z PiS-em można wygrywać, że można wygrywać w dobrym stylu i z dużą przewagą – powiedział PAP europoseł Lewicy, lider Wiosny Robert Biedroń.

Miejska Komisja Wyborcza w Rzeszowie podała w nocy z niedzieli na poniedziałek, że Konrad Fijołek został prezydentem Rzeszowa w pierwszej turze przedterminowych wyborów. Na wspólnego kandydata opozycji głos oddało 56,51 proc. Jego konkurenci – Ewa Leniart (PiS) otrzymała 23,62 proc., Marcin Warchoł (Solidarna Polska) 10,72 proc., a Grzegorz Braun (Konfederacja) 9,15 proc.

Do wyniku w Rzeszowie odniósł się w rozmowie z PAP Robert Biedroń. “To oczywiście jest wielki sukces i przywraca nadzieję opozycji i siłę, energię, to coś, czego bardzo brakuje teraz na opozycji” – ocenił.

“Jest takie przeświadczenie, że dzisiaj jest Rzeszów, a jutro będzie cała Polska i to oczywiście się nie wydarzy, jeżeli nie będziemy umieli mądrze współpracować, nie na zasadach dominacji, nie na zasadach próby zwasalizowania jednej czy drugiej strony, tylko dialogu, współpracy – tak, jak to miało miejsce w Rzeszowie i Rzeszów może być tego dobrym przykładem” – dodał.

W jego opinii, wynik w Rzeszowie daje nadzieję także dla wyborców. “Pokazuje, że z PiS-em można wygrywać, że można wygrywać w dobrym stylu i z dużą przewagą” – powiedział Biedroń.

“Z drugiej strony oczywiście trzeba pamiętać, że w dużych miastach wojewódzkich opozycja rządziła i rządzi i na pewno zaskoczeniem byłaby wygrana PiS-u w tak dużym mieście jak Rzeszów, więc trzeba się zastanowić, co zrobić, żeby wygrać poza Rzeszowem, w mniejszych miejscowościach, bo tam też są wyborcy i tu też potrzebna jest mądra współpraca i mądre myślenie, a Rzeszów jest oczywiście symboliczny” – ocenił polityk.

Przedterminowe wybory w Rzeszowie zostały zorganizowane, ponieważ rządzący miastem od 2002 r. Tadeusz Ferenc 10 lutego złożył rezygnację po tym, gdy przeszedł COVID-19.

O fotel prezydenta ubiegało się czworo kandydatów: wojewoda podkarpacki Ewa Leniart, popierana przez PiS i rzeszowski region NSZZ “Solidarność”; proponowany i konsekwentnie wspierany w kampanii przez Ferenca wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł; b. współpracownik Ferenca, wiceprzewodniczący rady miasta i szef klubu Rozwój Rzeszowa Konrad Fijołek, popierany m.in. przez PO, Lewicę, PSL i Ruch Polska 2050, a także poseł Konfederacji Grzegorz Braun.

Wybory pierwotnie planowano na niedzielę 9 maja, ale z powodów epidemicznych przesunięto na 13 czerwca.

gb/ mrr/pap

Popularne

To Top