Polska

Bortniczuk drży o przyszłość Zjednoczonej Prawicy: „Nie wykluczam, że Gowin zdradzi ZP”

„Jestem posłem Porozumienia” – zapewniał Kamil Bortniczuk na antenie radia, a pytany o wykluczenie z partii odpowiadał, że „różnie mówią”.

fot. screen za yt/ rmf fm

Kamil Bortniczuk, jeden z posłów frakcji „zbuntowanych” członków Porozumienia, którzy krytycznie wypowiadają się na temat prezesa partii Jarosława Gowina, udzielił wywiadu Robertowi Mazurkowi na antenie Radia RMF FM. Prowadzący wywiad Mazurek pod koniec rozmowy nie wytrzymał i opuścił studio, gdyż ten miał „nie pozwalać zadać sobie pytania” prowadząc długi monolog. Zanim jednak do tego doszło, poseł Bortniczuk opowiedział o detalach konfliktu wewnątrz jednej z partii tworzących Zjednoczoną Prawicę.

Wewnątrz Porozumienia ma miejsce spór dotyczący przewodnictwa partii. Europoseł Adam Bielan twierdzi, że zarząd partii został rozszerzony w październiku 2020 przez Jarosława Gowina niezgodnie ze statutem, a w związku z tym nie uznaje on decyzji przez niego podejmowanych. Według Bielana, trzyletnia kadencja Gowina miała upłynąć jeszcze w 2018 roku, bo na nadzwyczajnym kongresie partii, który odbył się jesienią 2017 r. wyboru prezesa nie przeprowadzono.

W piątek wicerzecznik Porozumienia Jan Strzeżek przekazał PAP, że decyzją krajowego sądu koleżeńskiego Adam Bielan oraz Kamil Bortniczuk zostali wykluczeni z partii z powodu wielokrotnego łamania jej statusu.

Jestem posłem Porozumienia” – zapewniał Kamil Bortniczuk na antenie radia, a pytany o wykluczenie z partii odpowiadał, że „różnie mówią„.

Bortniczuk był również pytany o to, czy Gowin w kwietniu planował zmienić obóz i przejść na stronę opozycji. Polityk odparł bez wahania: „Tak, wtedy miałem taką wiedzę. Dzisiaj takiej wiedzy nie mam” – dodał. Zaznaczył jednak, że „wie, że [Gowin] tego nie wyklucza”.

„Po tym jak ostatecznie udało się porozumieć w sprawie wyborów, Jarosław Gowin nie poszedł na drugą stronę, a Andrzej Duda został prezydentem, to chcieliśmy odciąć to grubą kreską. Niestety, te podziały były na tyle głębokie, że uwidoczniły się znów w październiku na prezydium, kiedy ci koledzy, którzy byli gotowi przejść na drugą stronę, przegrali głosowanie w sprawie ministra konstytucyjnego” – tłumaczył Kamil Bortniczuk.

Polityk, zapytany przez Mazurka o polityczne różnice między posłami, którzy opowiadają się za Bielanem, a tymi, którzy opowiadają się za Gowinem odparł: „Polityczna różnica jest taka, jaka nakierowała się w kwietniu. Jest część polityków, która jest w stanie zrobić Gowina premierem, również kosztem zdrady. Pytanie, jak zachowa się większość

Popularne

Do góry