Polska

Burza w internecie po szczepieniu Hołowni. Polityk wykorzystał błąd systemu

Jego działanie ostro skomentowali internauci. „Demagog i hipokryta w jednym” – określił Hołownię jeden z nich.

fot. tt/senkowski_pawel

Szymon Hołownia poinformował w sobotę w swoich mediach społecznościowych o tym, że przyjął pierwszą dawkę szczepionki przeciwko COVID-19. Jak sam przyznał, zapisał się na szczepienie w trakcie czwartkowego zamieszania związanego z rejestracją. Jak utrzymuje, uprzednio upewnił się, czy w razie rezygnacji mógłby dać szansę na podanie dawki. „Usłyszałem, że to tak nie działa, że albo przyjadę, albo będzie wolny termin i ryzyko zmarnowania dawki” – napisał w komunikacie. To jednak nie pozwoliło mu uniknąć wywołania burzy.

„Przyznaję: nie miałem pojęcia, gdzie jest Stara Błotnica, ale teraz – dzięki ministrowi Dworczykowi – już wiem. W czasie środowo – czwartkowego zamieszania, system przydzielił mi właśnie ten punkt szczepień, ponad 90 km od domu, ale co tam – przejechałbym nawet 1090” – napisał Hołownia w swoim facebookowym statusie.

„W czwartek trwał bajzel, nikt nie wiedział, czy te przydzielone szczepienia będą, czy nie. Wieczorem wyjawili się, że będą, ale tylko dla tych, którym system dał termin do 5.04, bo tu – jak stwierdził Dworczyk na konferencji – „nie byłoby już możliwości zastąpienia tych osób innymi”. Upewniłem się jeszcze wczoraj dzwoniąc na infolinię – jeśli moja rezygnacja mogłaby dać szansę na szczepienie jakiemuś seniorowi – z radością ustąpię. Usłyszałem, że to tak nie działa, że albo przyjadę, albo będzie wolny termin i ryzyko zmarnowania dawki” – dodał polityk.

Jego działanie ostro skomentowali internauci. „Demagog i hipokryta w jednym” – określił Hołownię jeden z nich.

Sprawę skomentował również redaktor Lis, który porównał zachowanie polityka z tym Włodzimierza Kosiniaka-Kamysza, który obecnie pomaga na oddziale covidowym.

„44 letni Szymon Hołownia zaszczepił się na koronawirusa dzięki awarii systemu, jednocześnie domagając się dymisji Dworczyka jako odpowiedzialnego za awarię. Trochę hipokryta” – to słowa kolejnego internauty.

„Nie, nie złamał prawa. Złamał tylko zasady przyzwoitości. Tylko tyle i aż tyle” – to słowa innego użytkownika Twittera.

Popularne

Do góry