Polska

Coraz mniej ludzi wierzy w Boga i ufa Kościołowi. Wyniki kościelnego raportu

„W ciągu ostatnich 25 lat spadek deklaracji wiary w Boga u młodzieży wyniósł ok. 20 proc., a spadek praktyk religijnych aż o 50 proc.” – czytamy w raporcie.

fot. flickr/episkopat news

Spada poziom zaufania do Kościoła i zmniejsza się religijność młodzieży – tak wynika z przedstawionego w piątek 5 marca raportu Katolickiej Agencji Informacyjnej „Kościół w Polsce”. Powszechnie używany w Kościele i na katechezie język, jak ocenia bp Grzegorz Suchodolski, „wydaje się młodym bardzo odległy, nawet archaiczny. Jest pustosłowiem”.

Wspomniany raport opisuje funkcjonowanie Kościoła na polu charytatywnym, edukacji, nauki, mediów, czy niesionej pomocy. W związku z tym przeprowadzane są, w oparciu o dane kościelne i świeckich ośrodków badawczych, analizy, które dotyczą życia zakonnego i zaangażowania wiernych.

W ciągu ostatnich 25 lat spadek deklaracji wiary w Boga u młodzieży wyniósł ok. 20 proc., a spadek praktyk religijnych aż o 50 proc. Jest to zjawisko nowe, które możemy nazwać zaburzeniem międzypokoleniowego przekazu wiary. Jednocześnie utrzymuje się, a nawet nieco wzrasta, procent głęboko wierzących młodych ludzi, choć stanowią oni niewielką mniejszość – wzrost z 6 do 8 proc.” – czytamy w raporcie.

Biskup Suchodolski prezentując raport wskazał „mądrą ewangelizację opartą na cierpliwym towarzyszeniu oraz nawróceniu pastoralnym całej wspólnoty Kościoła” jako receptę na tę sytuację.

Zwrócił on również uwagę, że upadek realnego socjalizmu w Polsce i wprowadzenie katechezy do szkół nie załatwiły wszystkiego – „zaufaliśmy procesom demokratyzacji i podstawom programowym, a tymczasem serca młodych pobiegły zupełnie w inną stronę i zostały przechwycone przez kogoś innego”.

Suchodolski podkreślił, że „pytanie o przyszłość młodzieży – jest pytaniem o duchową kondycję dorosłych, pasterzy, katechetów i rodziców, a szczególności o język przekazu wiary w domu, na katechezie i na ambonie”.

Biskup dodał również, że język, który powszechnie używany jest w Kościele i na katechezie, „wydaje się młodym bardzo odległy, nawet archaiczny. Jest rodzajem niezrozumiałej mowy-trawy, pustosłowiem”.

„To nie może być język traktatu teologicznego. Nie chodzi jednak, żeby używać ich slangu. Młodzież lubi krótko i konkretnie” – wyjaśnił biskup.

Popularne

Do góry