Polska

Czeka nas matura z religii? „Dla Czarnka nie ma rzeczy niemożliwych”

O pomyśle wprowadzenia matury z religii bardzo pozytywnie wypowiedział się niedawno powołany wiceminister edukacji Tomasz Rzymkowski.

fot. flickr/episkopat news, screen za yt men

Jak donosi TVN24, już za 3 lata na nowej maturze może pojawić się możliwość zdawania nowego przedmiotu dodatkowego. Arkusz miałby być rozszerzony o egzamin z religii. Ministerstwo edukacji na razie nie komentuje tych doniesień

Na samym początku roku, szef resortu edukacji Przemysław Czarnek miał spotkać się z przedstawicielami Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski. Kościół reprezentowali: ks. bp dr hab. Wojciech Osial przewodniczący Komisji i biskup pomocniczy diecezji łowickiej, ks. bp dr Marek Mendyk, biskup świdnicki, ks. prof. dr hab. Piotr Tomasik, dziekan Wydziału Teologicznego UKSW oraz ks. dr Marek Korgul, a ze strony rządowej, poza Czarnkiem, znalazła się m.in. wiceminister Marzena Machałek.

Jak wynika z doniesień TVN24, po wizycie kościelnych hierarchów, na korytarzach miało się dać słyszeć, że „po ponad dwóch dekadach starań Kościół w końcu dostanie maturę z religii”. Justyna Sadlak z biura prasowego resortu edukacji twierdzi jednak, że „spotkanie miało charakter roboczy i kurtuazyjny z nowo powołanym ministrem”, a „przedstawiciele KEP przybliżyli kierownictwu MEiN swoje dotychczasowe wystąpienia do MEN”.

W rozmowie z reporterką TVN24 urzędnik chcący zachować anonimowość wskazuje, że w swoich wystąpieniach przedstawiciele Episkopatu przypomnieli o konieczności matury z religii. „Poprzedni ministrowie, nawet bardzo wierzący, tłumaczyli hierarchom, że to wdrożenie i przeprowadzenie matury z religii jest niemożliwe z powodów prawno-organizacyjnych. Ale minister Czarnek nie zna takich ograniczeń i pewnie uważa, że nie ma rzeczy niemożliwych” – zauważa urzędnik.

O pomyśle wprowadzenia matury z religii bardzo pozytywnie wypowiedział się niedawno powołany wiceminister edukacji Tomasz Rzymkowski.

Matura z religii? Bardzo bym chciał, bo to oznaczałoby poważne potraktowanie tego zagadnienia. Uczniowie mogą dziś zdawać różne dodatkowe przedmioty, które niekiedy nawet nie są nauczane w szkole, jak choćby historię sztuki. A przecież egzamin z religii to byłby egzamin z zakresu wiedzy teologicznej, nauki, którą mamy w Polsce również na poziomie akademickim – mówił Rzymkowski, cytowany przez tvn24.pl.

Popularne

Do góry