Polska

Hanna Gronkiewicz-Waltz: „Daję Budce miesiąc”. Ostatnia szansa prezesa PO?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: „Daję Budce miesiąc”. Ostatnia szansa prezesa PO?

„Wydaje mi się, że można mu dać jeszcze szansę przez miesiąc. Jeśli nic się nie zmieni, trzeba się radzić bardziej doświadczonych” – powiedziała była prezydent m.st. Warszawy.

fot. screen za onet news

Hanna Gronkiewicz-Waltz udzieliła wywiadu portalowi Interia, w którym mówiła m.in. o transferach polityków Platformy do partii Szymona Hołowni, czy przywództwie w swojej partii.

Byla prezydent m.st. Warszawy była pytana o to, jak odbiera słynny już list 51 parlamentarzystów do władz Platfromy Obywatelskiej. „Nie należy mieć pretensji o wewnętrzną dyskusję. Nie jesteśmy partią wodzowską jak PiS. Na pewno nie możemy długo czekać, żeby dokonać zmian. Mamy program, przedstawili go Rafał Trzaskowski oraz Borys Budka. Problem w tym, że nie zdobywamy dzięki niemu więcej poparcia” – odpowiadała Gronkiewicz-Waltz.

Dopytywana o to, czy mogło to być spowodowane przez rzekomy „skręt w lewo”, który miał mieć miejsce w PO, polityczka zaprzeczyła. „To nieprawda. Zawsze mieliśmy ludzi o różnych poglądach. Pod listem, o który pan pytał, podpisali się ludzie od lewa do prawa. Świadczy to o niezadowoleniu, jeśli chodzi o poparcie w sondażach” – zaznaczyła.

Polityczka została również zapytana o to, czy Szymon Hołownia jest w stanie wygryźć Platformę. „Nic nie wiemy o Hołowni poza tym, że występuje w telewizji. Nie wiadomo nawet, jaką partię stworzył, bo czasami jest bardzo konserwatywny, a przejmuje posłów lewicy. Z Platformy też zabrał działaczy o lewicowym spojrzeniu na świat. Nikt nie wie, co zrobi w przyszłości i kogo chce przyprowadzić do władzy, ani czy będzie umiał przeciwstawić się Kaczyńskiemu. Ja wciąż wierzę w Platformę Obywatelską, bo tylko ona ma siłę żeby zbudować sprawne, normalne państwo i uratować Polskę przed rozkładem PiS” – odpowiadała.

Gronkiewicz-Waltz była również pytana, czy patrzy z niesmakiem na transfery polityczne w trakcie kadencji. „Ależ oczywiście! Sondaże to nie wybory. Na ruch Hołowni nikt jeszcze nie głosował, więc nie powinien być w Sejmie. Dobry obyczaj jest w demokracji niezwykle ważny. Szczególnie dzisiaj wyraźnie to widać. Nad upadkiem dobrych obyczajów można tak samo płakać jak nad konstytucją. Przyjmowani są wszyscy jak leci, bez względu na to jaką mają historię w poprzednich partiach, wystarczy być posłem lub posłanką. Ci ludzie są traktowani instrumentalnie. Na razie to widzę, że łączy ich jedynie, że wszyscy głosują razem z PiS” – odpowiadała.

Polityczka była również pytana, czy Borys Budka skończył się jako przywódca partii. „Wolałabym, żeby się nie skończył, bo na niego głosowałam. Wydaje mi się, że można mu dać jeszcze szansę przez miesiąc. Jeśli nic się nie zmieni, trzeba się radzić bardziej doświadczonych – odpowiedziała.

Popularne

Do góry