Polska

Hołownia: zamierzam nominować Trzaskowskiego na premiera

Dwie partie ścierające się ze sobą potrzebują rozjemcy – i taką osobą może być właśnie prezydent, uważa Hołownia

Fot. flickr

Dziś rano w programie Onetu bezpartyjny kandydat na prezydenta Szymon Hołownia ogłosił, że chciałby, żeby jego kontrkandydat został… premierem. Uważa, że dla PiS-u on sam jest dużo bardziej niewygodnym kandydatem niż nominat PO.

“Ja zamierzam walczyć do samego końca i zamierzam też wygrać, a Rafała Trzaskowskiego zamierzam kiedyś jako prezydent nominować na premiera, mając nadzieję na dobrą współpracę”

– mówił w rozmowie z Jarosławem Kuźniarem.

Ten pomysł idealnie wpisuje się w wizję państwa według Hołowni. Miejsce partii politycznych jest w Sejmie, Senacie i rządzie, a przeciwwagą dla nich mają być bezpartyjny prezydent, samorządy i sądy.

” Prezydent to nie jest napastnik jednej z drużyn”

– powiedział dzisiaj w programie. Dwie partie ścierające się ze sobą potrzebują rozjemcy – i taką osobą może być właśnie prezydent, uważa Hołownia.

“Jeżeli ja wygram, wygra prezydent spoza tego układu, to ten układ odzyska kreatywność. Bo oni są w tej chwili spięci w śmiertelnym starciu pomiędzy PiSem i Platformą. Dla PiSu wygodniejszy jest kandydat Platformy. W tym sporze karty są rozdane, wszyscy dokładnie wiedzą gdzie mają kolce jadowe i potrzebują siebie nawzajem. A uwolnienie prezydenta z układu partyjnego to też uwolnienie partii”

– mówił wprost o układzie PO-PiS. Hołownia uważa, że te dwie partie, choć teoretycznie są swoimi przeciwieństwami i od lat są w opozycji, są też sobie nawzajem potrzebne. Dlatego, jego zdaniem, PiS bardziej się boi bytów niezależnych – takich jak Hołownia czy Lewica i PSL.

“Trzaskowski ewidentnie zmobilizował elektorat Platformy i fajnie. Fajnie jak ludzie idą na wybory, natomiast dla nas to jest ewidentnie wyzwanie, bo my mamy inną wizję Polski i będziemy robić wszystko, żeby przekonać tych, którzy ją podzielają, żeby też poszli na wybory”

– mówił Szymon Hołownia.

Popularne

Do góry