Polska

Julia Pitera: „Platforma jest w kryzysie, a Budka jest słabym przewodniczącym”

Pitera dodawała również, że wewnątrz partii wciąż znajduje się wąska grupa podejmująca najważniejsze decyzje i zajmująca się sprawami partyjnymi.

fot. multimedia centre, european parliament, flickr/platforma obywatelska

Julia Pitera, była sekretarz stanu w rządzie Platformy Obywatelskiej, udzieliła wywiadu na antenie Radio Plus. Polityczka nie szczędziła w nim ostrych słów na temat przywództwa partii.

Moim zdaniem jest w bardzo dużym kryzysie. Zresztą różne aktywności publiczne, które ma, dość poważnie o tym świadczą. Chociażby ostatnie wydarzenia. Jedyne, o czym Platforma mówi, to jest to, że trzeba dyskutować, rozmawiać, spytać Polaków o zdanie” – krytykowała brak wyrazistego programu Pitera.

Pitera dodawała również, że wewnątrz partii wciąż znajduje się wąska grupa podejmująca najważniejsze decyzje i zajmująca się sprawami partyjnymi. „Widać, że one nie są szeroko przegadane i są członkowie, którzy się dość frustrują, ponieważ nie bardzo biorą udział i w końcu nie bardzo chcą brać udział, bo się czują od wszystkiego dość, powiedziałabym, daleko” – mówiła Pitera.

Mam takie wrażenie, jakby koledzy bali się mówić jasno i wyraźnie, uczciwie o swoim poglądzie na jakikolwiek temat. Tak jakby się bali, że powiedzenie swojego zdania na jakiś temat, przecież czasem kontrowersyjnego, polityk nie wszystkim się podoba jednakowo i mówi nie wszystko, co się wszystkim podoba” – zaznaczała. „A z przekonaniem będzie się mówić tylko wtedy, jeżeli będzie to wypływało rzeczywiście z własnych przemyślanych poglądów, a mam wrażenie, że koledzy się boją. Boją się, jak ludzie zareagują, co ludzie powiedzą, czy elektorat przyjdzie, czy elektorat odpłynie, a do jakiego elektoratu mówimy itd. A ja proponuję: mówić tak, jak się myśli, uczciwie” – dodawała.

Pitera powiedziała również, że wcale nie jest pewna powrotu Donalda Tuska do polityki. „Dziś wiem, że przez pięć lat popełniono błąd, nie słuchając jego diagnoz na temat polityki, ponieważ, co jak co, ale jego diagnozy zawsze były w punkt. I trzeba było go słuchać, a nie próbować zepchnąć na margines wszystko, co działo się w czasie najlepszych ośmiu lat Platformy” – oceniła.

Oberwało się również Borysowi Budce, którego przywództwo zostało przez Piterę nazwaną „słabym”.

Moim zdaniem dość [Budka jest] słaby, co zresztą dość wyraźnie demonstruje cały czas Grzegorz Schetyna, bo w tej chwili, po odejściu Joanny Muchy, deklarując chęć pełnej współpracy i wolę pracy na rzecz Platformy i nie wiadomo, co tam jeszcze, to widać w tym taki protekcjonalny stosunek do przewodniczącego Budki. Więc chyba z tym autorytetem nie jest najlepiej” – oceniła.

Popularne

Do góry