Polska

Koronawirus na Śląsku: chaos i bezład w sanepidzie

Przemęczeni pracownicy, niewydolny sanepid, przedłużający się czas oczekiwania. Tak wygląda pandemia koronawirusa na Śląsku.

Fot. Śląski Urząd Wojewódzki

“Linia telefoniczna jest przeciążona, ludzie nie mogą się dodzwonić do sanepidu (…). Koleżanka z mężem czekali 18 dni na wymaz”

– powiedział w rozmowie z portalem Medexpress Adam Henkelman, górnik z kopalni “Staszic” w Katowicach

Adam Henkelman pracuje w kopalni “Staszic” w Katowicach. Pewnego dnia po pracy dowiedział się, że jego kolega, z którym miał kontakt w pracy, został zakażony wirusem Covid-19. Wtedy to zaczęła się spirala biurokracji i trudności logistycznych. Brak możliwości dodzwonienia się do sanepidu, oczekiwanie na wymaz które sięgało nawet kilkunastu dni.

Na mocy decyzji Marcina Krupy – prezydenta Katowic, na ulice miasta wkroczyły wymazobusy, z których w ciągu miesiąca możliwe jest pobranie minimum trzech tysięcy próbek. Pomimo akcji ze strony samorządów sytuacja na południu Polski nie wygląda dobrze. Tylko wczoraj w woj. śląskim wykryto 179 nowych przypadków. Obecnie liczba zarażonych sięga tam prawie 7 tys. osób. W kopalni w której pracuje pan Adam na chwilę obecną więcej niż 200 górników zostało zakażonych wirusem.

Przemysł wydobywczy nie został objęty rządowym planem zamrożenia gospodarki. Górnicy wykonywali swoją pracę nieprzerwanie od początku pandemii w Polsce.

Testy zostały również przeprowadzone na bliskich Pana Adama, pomimo ujemnego wyniku zostali oni objęci kwarantanną, nie mieli możliwości opuszczania domu.

Objawy koronawirusa są różne, zależą m.in. od indywidualnej odporności każdego człowieka. W przypadku Adam Henkelmana objawy były łagodne, należały do nich takie niedogodności, jak: bóle mięśni, głowy, posmak gumy w ustach. W przypadku innych górników zdarzały się nawet utrata węchu i smaku.

Pomimo obowiązujących procedur w kopalni oraz pobrania wymazów od wszystkich górników pan Adam obawia się o powtórkę zaistniałej sytuacji, zdrowie rodziny oraz jej sytuacje ekonomiczną, ze względu na niemożność pracy. Zwraca również uwagę na statystyki podawane przez rząd, które uważa za “niemiarodajne”.

“Należy przebadać całe społeczeństwo. Wtedy dowiemy się, ile osób naprawdę jest zakażonych”

– powiedział w wywiadzie dla Medexpress.

Popularne

Do góry