Polska

Kto wygrał na sporze z Unią? [SONDAŻ]

„Który liderów Zjednoczonej Prawicy – skłóconej w sprawie unijnego budżetu – zyskał najwięcej na sporze z Brukselą i można go uznać za największego wygranego?”

fot. wikicommons, flickr/kprm, flickr/ annarouse

13,3 proc. ankietowanych uważa, że premier Mateusz Morawiecki jest największym wygranym sporu o budżet UE i fundusz odbudowy w obozie rządzącym – tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez SW Research dla portalu rp.pl. Wyniki wskazują, że na konflikcie z UE przegrały i PiS, i Solidarna Polska.

„Który liderów Zjednoczonej Prawicy – skłóconej w sprawie unijnego budżetu – zyskał najwięcej na sporze z Brukselą i można go uznać za największego wygranego?” tak sformułowane zostało pytanie SW Research dla portalu rp.pl. 13,3 proc. ankietowanych wskazało w tym kontekście na prezesa rady ministrów Mateusza Morawieckiego. 4,4 proc. ankietowanych uważa natomiast, że największym wygranym jest prokurator generalny Zbigniew Ziobro. 4 proc. postawiło na wicepremiera ds. bezpieczeństwa i lidera Zjednoczonej Prawicy Jarosława Kaczyńskiego. 

Wyniki sondażu SW Research nie dają jednak powodów do zadowolenia żadnemu z polityków obozu rządzącego. 32,5 proc. respondentów uważa bowiem, że na sporze o budżet Unii i mechanizm „pieniądze za praworządność” straciły wszystkie strony (o tym, że wygrali wszyscy, przekonanych jest 9,8 proc. ankietowanych). 

Jak widać, wbrew narracji rządzących, większość Polaków uważa, że szczyt w Brukseli wcale nie był zwycięstwem, a raczej definitywną porażką polskiej demokracji.

Badanie zostało przeprowadzono wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 15.12-16.12.2020 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia, a próbę dobrano w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono również zmienne społeczno-demograficzne.

Popularne

Do góry