Polska

Lewica żąda rozwiązania podkomisji smoleńskiej

wPunkt
Lewica żąda rozwiązania podkomisji smoleńskiej

“Jesteśmy to winni ofiarom, żeby raz na zawsze zamknąć usta Antoniemu Macierewiczowi i raz na zawsze powiedzieć: nie ma dzisiaj żadnych dowodów, że w Smoleńsku 10 kwietnia doszło do czegokolwiek więcej niż do katastrofy, błędu i pomyłek” – oświadczył Gawkowski.

FOT. lewica jaskulski

Szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski zwrócił się w piątek do ministra obrony narodowej o rozwiązanie podkomisji smoleńskiej. W ocenie szefa sejmowej komisji obrony narodowej Michała Jacha (PiS), zamykanie podkomisji nie jest uzasadnione, bo na jaw wychodzą nowe fakty ws. Smoleńska.

W przeddzień 11. rocznicy katastrofy smoleńskiej Gawkowski przypomniał, że 10 kwietnia 2010 roku zginęli politycy ze wszystkich opcji politycznych. “Jedenasta rocznica zmusza do tego, żebyśmy popatrzyli na te 11 lat jako czas, w którym więcej było dzielenia Polek i Polaków, więcej było hejtu i nienawiści, niż prawdziwych obchodów, które powinny łączyć nas w bólu i w przekonaniu, że nigdy więcej polskie państwo nie dopuści do tego, żeby taka katastrofa się powtórzyła” – ocenił szef klubu Lewicy.

Jego zdaniem, “największym szkodnikiem pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej jest Antoni Macierewicz”.

“To Antoni Macierewicz swoimi wypowiedziami, swoją postawą, ale również hejtem, który wielokrotnie wygłaszał, taką mową nienawiści doprowadził do sytuacji, w której zamiast 10 kwietnia obchodzić czas pamięci, obchodzimy jako czas podziałów” – mówił Gawkowski na konferencji prasowej.

“Antoni Macierewicz jest jak kleszcz, który wbił się 11 lat temu pod skórę pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej i cały czas swoim jadem doprowadza do sytuacji, w której nie jesteśmy w stanie mówić jednym głosem jako Polki i Polacy o tym smutnym, tragicznym czasie” – dodał poseł Lewicy.

Przypomniał, że za rządów PiS przy Ministerstwie Obrony Narodowej powołana została Podkomisja ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego, która nazywana jest w skrócie podkomisją smoleńską. Według Gawkowskiego, komisja chciała udowodnić, że 10 kwietnia w Smoleńsku doszło do zamachu. “Sześć lat prac tej komisji, nic, co mogłoby być jakimkolwiek dowodem o tym, że mogliśmy mieć coś innego niż katastrofę w Smoleńsku, komisja nie opublikowała, ale Antoni Macierewicz, cały czas konsekwentnie powtarza, że już za chwile będą dowody” – zauważył polityk.

Jak podkreślił, “nie ma zgody na to, aby Antoni Macierewicz i jego współpracownicy dalej maltretowali, psuli, a przede wszystkim bezcześcili pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej”.

“Jesteśmy to winni ofiarom, żeby raz na zawsze zamknąć usta Antoniemu Macierewiczowi i raz na zawsze powiedzieć: nie ma dzisiaj żadnych dowodów, że w Smoleńsku 10 kwietnia doszło do czegokolwiek więcej niż do katastrofy, błędu i pomyłek” – oświadczył Gawkowski.

Zapowiedział, że Lewica zwróci się w piątek do ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka o rozwiązanie Podkomisji ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego pod Smoleńskiem. “Czas skończyć z hucpą polityczną, którą robi sobie Antoni Macierewicz na ofiarach smoleńskich. Czas skończyć z mówieniem o katastrofie smoleńskiej i insynuowanie, że mieliśmy do czynienia z zamachem” – oświadczył Gawkowski.

Poseł PiS, szef sejmowej komisji obrony narodowej Michał Jach w rozmowie z PAP podkreślił, że choć właśnie mija 11 lat od katastrofy smoleńskiej, to w ostatnim czasie pojawiły się nowe nagrania w tej sprawie.

W tym kontekście przywołał wyemitowany w czwartek w TVP1 program “Magazyn śledczy Anity Gargas”, w którym ujawniono fragmenty nagrania z poufnej narady, do której miało dojść 23 kwietnia 2010 r. Uczestniczyli w niej m.in. ówczesny premier Donald Tusk, Edmund Klich, ówczesny przewodniczący Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, akredytowany przy badającej przyczyny tragedii MAK oraz część ministrów. Rozmowa dotyczyła m.in. przepisów, na podstawie których była badana katastrofa smoleńska.

W ocenie Jacha, zamykanie podkomisji smoleńskiej, kiedy na jaw wychodzą nowe fakty, jest nieuzasadnione. “Raczej należy podejrzewać, że być może chodzi opozycji, żeby nikt się nie zajmował tymi informacjami, które uzyskaliśmy słuchając tych nagrań z posiedzenia rządu Donalda Tuska” – podkreślił poseł PiS.

“Premier rządu polskiego widać, że był w ogóle nie zainteresowany dogłębnym wyjaśnieniem tej tragedii, którą sam nazwał największą tragedią w powojennej Polsce” – ocenił Jach. “W katastrofie zginęli moi przyjaciele, ludzie, których większość znałem i to powinno być wyjaśnione” – dodał.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154, wiozącego delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski

gb/ par/pap

Popularne

To Top