Polska

Pierwszy post Banasia na Twitterze. “Witam”. Obserwuje CBA, Morawieckiego i Sasina

wPunkt
Pierwszy post Banasia na Twitterze. “Witam”. Obserwuje CBA, Morawieckiego i Sasina

Banaś do tej pory na swoim koncie obserwuje jedynie siedem profili. Konta te należą do: MSWiA, NIK, Wydziału Prasowego NIK i CBA, Mateusza Morawieckiego, Michała Dworczyka i Jacka Sasina.

Fot. Marek Brzeziński/CC0 1.0

“Serdecznie witam na moim oficjalnym profilu” – brzmi pierwszy oficjalny wpis Mariana Banasia na jego twitterowym profilu. Szef Najwyższej Izby Kontroli obserwuje na nim jedynie siedem kont, a w tym: Centralne Biuro Antykorupcyjne, Mateusza Morawieckiego, Michała Dworczyka i Jacka Sasina.

Pomimo, że Banaś założył konto jeszcze w grudniu zeszłego roku, pierwszy post pojawił się dopiero w środę 2 czerwca. Wpis został udostępniony przez oficjalne konto Najwyższej Izby Kontroli, co wskazuje, że jest prawdziwe.

Banaś do tej pory na swoim koncie obserwuje jedynie siedem profili. Konta te należą do: MSWiA, NIK, Wydziału Prasowego NIK i CBA, Mateusza Morawieckiego, Michała Dworczyka i Jacka Sasina.

Prezes NIK przedstawił w połowie maja raport dotyczący przygotowań do wyborów korespondencyjnych prezydenta RP, które miały się odbyć 10 maja 2020 r. NIK negatywnie oceniła proces przygotowania tych wyborów po kontroli działań: KPRM, MSWiA, MAP oraz Poczty Polskiej i PWPW; zdaniem NIK organizowanie i przygotowanie wyborów na podstawie decyzji administracyjnej nie powinno mieć miejsca i było pozbawione podstaw prawnych. Izba skierowała wtedy do prokuratury zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarządy Poczty Polskiej i Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych.

25 maja szef NIK poinformował z kolei, że w związku z wynikami kontroli dotyczącej przygotowania i organizowania wyborów na prezydenta RP wyznaczonych na 10 maja 2020 r. z wykorzystaniem głosowania korespondencyjnego, NIK “mając na uwadze wagę stwierdzonych nieprawidłowości w czasie przedmiotowej kontroli, kieruje do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa” premiera, szefów MAP i MSWiA oraz szefa KPRM.

Według NIK premier Morawiecki wydał dwie decyzje administracyjne dotyczące wyborów korespondencyjnych “bez podstawy prawnej”, a “decyzje te de facto powierzały przygotowanie wyborów, które miały odbyć się 10 maja 2020 podmiotom do tego nieuprawnionym”. NIK zaznacza, że “w momencie wydania decyzji nie istniały żadne normy rangi ustawowej, które upoważniałyby prezesa Rady Ministrów do organizacji wyborów, była to wyłączna kompetencja Państwowej Komisji Wyborczej”.

Podobne uwagi – podano podczas konferencji NIK 25 maja – dotyczą zawiadomienia w sprawie szefa KPRM, który brał udział w procesie przygotowania i wydania decyzji premiera. Z kolei zawiadomienia NIK do prokuratury ws. ministrów Sasina i Kamińskiego dotyczą niedopełnienia przez nich obowiązków wynikających z decyzji premiera w sprawie organizacji wyborów korespondencyjnych – według NIK choć decyzje te zostały wydane bezprawnie, resorty nie skorzystały z prawa ich zaskarżenia, były więc zobowiązane do ich wykonania.

Raport NIK dotyczy organizacji wyborów prezydenta, w których Polacy, ze względu na pandemię COVID-19, mieli głosować wyłącznie drogą korespondencyjną. Za organizację głosowania – zgodnie z ustawą z 6 kwietnia o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 r. – odpowiadał minister aktywów państwowych. Ustawa weszła w życie 9 maja, wcześniej jednak wydrukowane zostały m.in. pakiety wyborcze; ich dostarczeniem miała się zająć Poczta Polska.

Wybory jednak nie odbyły się 10 maja. Tego dnia Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła w wydanej uchwale, że “brak było możliwości głosowania na kandydatów” i że fakt ten jest równoważny w skutkach z przewidzianym w art. 293 Kodeksu wyborczego brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów. Ostatecznie wybory odbyły się 28 czerwca. 

źródło: media, PAP

pś/ mok/

Popularne

To Top