Polska

Prokuratura murem za Ziobrą. Śledztwa ws. pieniędzy dla „stref wolnych od LGBT” nie będzie

Jak zaznacza „GazWyb”, częścią takiej decyzji powinno być uzasadnienie, którego w tym wypadku jednak brakuje.

fot. wikimedia commons, fb/ bart staszewski aktywista

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, śledztwa w sprawie przekazania pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości gminom, które przyjęły dyskryminujące mniejszości seksualne ustawy, nie będzie. Warszawska prokuratura miała odmówić wszczęcia postępowania, uznając, że nie doszło do przestępstwa.

Pismo w tej sprawie miał dostać poseł Lewicy, Krzysztof Śmiszek. W dokumencie podpisanym przez Magdalenę Kołodziej, zastępczynię prokuratora okręgowego, możemy przeczytać, że „Postanowieniem prokuratora Prokuratury Okręgowej w Warszawie z dnia 11 grudnia 2020 r. odmówiono wszczęcia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień przez Ministra Sprawiedliwości wykonującego czynności jako dysponent Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej Funduszu Sprawiedliwości poprzez udzielenie gminie Tuchów dotacji pochodzących z tego Funduszu w sposób sprzeczny z warunkami, trybem oraz celem udzielenia dotacji określonym w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości czym działał na szkodę interesu publicznego wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego„.

Jak zaznacza „GazWyb”, częścią takiej decyzji powinno być uzasadnienie, którego w tym wypadku jednak brakuje.

„Zwłaszcza w sprawach, gdzie sprawcą jest osoba z kręgu władzy, w tym wypadku minister sprawiedliwości i prokurator generalny, a więc przełożony wszystkich prokuratorów, ważne jest dopełnienie takich formalności”

– mówi Śmiszek w rozmowie z „Wyborczą”.

Poseł złożył zawiadomienie do prokuratury pod koniec sierpnia, niedługo po tym, jak Ziobro przekazał pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości gminom, które przyjęły tzw. karty anty-LGBT, i których wsparcia odmówiła Komisja Europejska. Śmiszek zapowiada, że pozbawioną uzasadnienia decyzję prokuratury zamierza zaskarżyć do sądu.

Popularne

Do góry