Polska

Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa ws. kard. Dziwisza. Komisja ds. pedofilii odwoła się do sądu

wPunkt
Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa ws. kard. Dziwisza. Komisja ds. pedofilii odwoła się do sądu

Zawiadomienie ws. biskupów w marcu tego roku złożyła państwowa komisja ds. pedofilii. Jej szef, Błażej Kmieciak, nie zgadza się z wykładnią prokuratury.

fot. archidiecezja krakowska/ flickr

Prokuratura w Żywcu odmówiła wszczęcia śledztwa wobec biskupów Tadeusza Rakoczego, Piotra Gregera i Romana Pindla oraz kardynała Stanisława Dziwisza – wynika z ustaleń Onetu. Zawiadomienie dotyczy niezawiadomienia organów ścigania o przestępstwach seksualnych.

Onet w swoim artykule przytacza postanowienie datowane na 2 września. Śledczy mieli badać, czy duchowni złamali prawo, nie informując organów ścigania o dokonaniu przestępstwa, polegającego na obcowaniu płciowym z małoletnim poniżej lat 15. 

Portal podaje, że prokurator badał, czy tego przestępstwa dopuścił się w 1993 i 2007 roku w Żywcu bp Tadeusz Rakoczy, a w 2012 roku w Żywcu kard. Stanisław Dziwisz. Sprawdzano też, czy opisanego czynu zabronionego w 2014 roku, także w Żywcu, dopuścili się biskupi Piotr Greger i Roman Pindel. Portal zwraca uwagę, że w tych latach Janusz Szymik, ofiara ks. Jana Wodniaka, informował biskupów o przestępstwach duchownego. 

Jak opisuje Onet, prokuratura uznała, że żaden z hierarchów nie popełnił przestępstwa. Pierwszy argument jest taki, że w tamtym czasie nie było prawnego obowiązku przekazywania takich informacji organom ścigania (prawny obowiązek w tym zakresie istnieje od lipca 2017 roku, wtedy Kodeks karny). Ponadto prokuratura stwierdziła, że duchowni wiedzieli wcześniej, iż sprawa trafiła do prokuratury. “Nie popełnia przestępstwa określonego w par. 1 ten, kto zaniechał zawiadomienia, mając dostateczną podstawę do przypuszczenia, że wymieniony w par. 1 organ wie o przygotowywanym, usiłowanym lub dokonanym czynie zabronionym (art. 240 par. 2. kodeksu karnego)” – cytuje postanowienie prokuratury Onet. 

Prokuratura w Żywcu badała też, czy hierarchowie powinni zawiadomić organy ścigania o przypadkach pedofilii po nowelizacji przepisów w 2017 r. w sytuacji, gdy o przestępstwach dowiedzieli się przed tą nowelizacją. Prokuratura uważa, że takiego obowiązku nie było. 

Według Onetu hierarchowie nie zostali przesłuchani. 

Zawiadomienie ws. biskupów w marcu tego roku złożyła państwowa komisja ds. pedofilii. Jej szef, Błażej Kmieciak, nie zgadza się z wykładnią prokuratury. – Dla mnie sprawa jest jasna, że biskupi nie mogli zostać ukarani przed lipcem 2017 r., jednak po tej dacie posiadali przecież ciągle wiedzę o przestępstwie pedofilii popełnianym przez ich podwładnego. Naszym zdaniem z dniem 13 lipca 2017 r. zaktualizował się obowiązek informacyjny, więc osoba, która wiedziała wcześniej i tego nie zgłosiła, popełnia przestępstwo – mówi. – Nie zakładaliśmy, że biskupi wiedzieli o tym, że ta sprawa była zgłaszana w przeszłości organom ścigania, bo informacje o toczących się postępowaniach nie są jawne – dodaje.

Jak przyznaje, komisja odwoła się od decyzji prokuratury do sądu. 

Popularne

To Top