Polska

Rydzyk będzie pozywać za „kłamstwa”. Już nie chce czekać na Sąd Ostateczny

Rydzyk będzie pozywać za „kłamstwa”. Już nie chce czekać na Sąd Ostateczny

Krytykę Radio Maryja nazywał „atakami”, „kłamstwem” i „oszczerstwem”.

fot. twitter/ radio maryja

Ojciec Tadeusz Rydzyk spotkał się ostatnio z falą krytyki, gdy na urodzinach Radio Maryja wypowiedział się w lekceważącym tonie na temat filmów dokumentalnych dotyczących pedofilii w kościele katolickim. Nazwał on również wówczas bp. Edwarda Janiaka, oskarżonego o tuszowanie pedofilii, „współczesnym męczennikiem.”

„Katolicy niemądrzy i słabi powtarzają. Będą odpowiedzialni za to kamienowanie słowami. A teraz zwłaszcza te filmy, te filmidła. Jeszcze niektórzy to nazywają „dokument” (…). Zwróćmy uwagę na to, co mówią, i nie dajmy się. I w Kościele się nie dajmy.” – mówił Rydzyk na wspomnianej uroczystości.

„To, że ksiądz zgrzeszył? No zgrzeszył. A kto nie ma pokus? Niech się pokaże.”

– dodawał.

Słowa te wywołały sprzeciw polityków, dziennikarzy, opinii publicznej, czy innych księży, w tym Prymasa Polski. Spowodowało to, że o. Rydzyk wydał oświadczenie z przeprosinami, w którym pisał, że jego „spontanicznie wypowiedziane słowa” zostały źle zrozumiane, a jego intencją nie było ranienie kogokolwiek.

Teraz, w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” rozważa zmianę dotychczasowej taktyki, zgodnie z którą nie odpowiadał na krytykę, wychodząc z założenia, że „nie ma sensu iść do sądu, bo jest problem ze sprawiedliwością, a poza tym będziemy mieli Sąd Ostateczny”.

„Ale pojawiły się głosy, że należy przeciwdziałać, ponieważ brak reakcji ośmiela tamtą stronę. Dlatego trzeba reagować, wykorzystywać wszystkie możliwości, żeby bronić Kościoła i naszych świętości. Są sądy, prokuratura, policja, urzędy dbające o porządek społeczny, trzeba się do nich uciekać.” — argumentował Rydzyk. Krytykę Radio Maryja nazywał „atakami”, „kłamstwem” i „oszczerstwem”.

„Coraz silniejsze są hejt, nienawiść, coraz więcej prowokacji, bluźnierstw. To jest wojna. Tak działały wszelkie rewolucje – czy to w Rosji, Meksyku, czy to w Hiszpanii, ale i wcześniej, jak rewolucja francuska. Nie od razu były mordy, nie od razu gilotynowano, nie od razu była Wandea. Tak działa szatan. Najpierw jest mały grzech, jak człowiek pójdzie za nim, to później popełnia większy. Zły się nie zatrzymuje, chce posiąść człowieka, rodziny, społeczności, narody w całości, żeby ich zniszczyć. Taka jest natura rewolucji” — mówił w wywiadzie o rzekomej nienawiści do instytucji kościoła i jej potencjalnych konsekwencjach.

Popularne

Do góry