Polska

Staroń o decyzji Gowina ws. głosowania na kandydata opozycji na RPO: “Nie wierzę. Dzwonił, mam jego SMS-y”

wPunkt
Staroń o decyzji Gowina ws. głosowania na kandydata opozycji na RPO: “Nie wierzę. Dzwonił, mam jego SMS-y”

Wybór RPO jest konieczny, bo we wrześniu zeszłego roku upłynęła kadencja RPO Adama Bodnara. Parlament już czterokrotnie próbował wybrać jego następcę.

fot. screen za tv republika, screen za polsat news

Nie wierzę, że tak się dzieje. Dlatego że to właśnie Jarosław Gowin namawiał mnie od wielu miesięcy, żebym startowała jako kandydat Zjednoczonej Prawicy. Dzwonił, mam smsy” – powiedziała w piątek senator Lidia Staroń, kandydatka PiS na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich.

Na antenie TVP Info w programie “Gość Wiadomości” senator Lidia Staroń wyraziła nadzieję, że posłowie będą głosowali na nowego RPO z myślą o faktycznym dobru obywateli.

W jej ocenie – “RPO powinien być osobą niezależną, merytoryczną, obiektywną, a przede wszystkim człowiekiem, który jest wrażliwy na problemy ludzi, na ludzką krzywdę”.

Zaznaczyła, że nie chodzi jej o funkcję, ale o to, żeby urząd RPO był faktycznie dla ludzi.

“Nie dla polityków. Nie dla tej czy innej partii. Tylko chciałabym, żeby w końcu to był urząd, który będzie rozwiązywał problemy ludzi, żeby było lepsze prawo” – powiedziała kandydatka PiS na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zapewniał, że nie tylko umie walczyć o ludzkie prawa, ale ma także odpowiednie kwalifikacje.

“Mam wszystkie kompetencje, które zapisane są w ustawie. Jestem obywatelem polskim, wyróżniam się wiedzą – to jest moja piąta kadencja w parlamencie. Przygotowuję różnego rodzaju przepisy. Ludzie znają mnie od wielu lat” – wymieniała senator Lidia Staroń.

Zwróciła uwagę, że udało jej się wpłynąć na kształt prawa w wielu wymiarach. Jako przykład wskazała m.in. kwestie spółdzielni i komorników.

Pytana o przyczyny poparcia Gowina dla kandydata opozycji na urząd RPO, senator Staroń wyraziła zdziwienie.

“Nie wierzę, że tak się dzieje. Dlatego że to właśnie Jarosław Gowin namawiał mnie od wielu miesięcy, żebym startowała jako kandydat Zjednoczonej Prawicy. Dzwonił, mam smsy. Sam potem rozmawiał z prezesem, jeżeli chodzi o poparcie. (…) Po prostu nie rozumiem tej decyzji” – mówiła Staroń.

Wybór RPO jest konieczny, bo we wrześniu zeszłego roku upłynęła kadencja RPO Adama Bodnara. Parlament już czterokrotnie próbował wybrać jego następcę.

RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi zgody na powołanie rzecznika, Sejm powołuje na to stanowisko inną osobę.

Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Bodnar nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca. (PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ joz/

Popularne

To Top