Polska

Zandberg: “Mało rzeczy szkodzi opozycji tak, jak tępa agresja, którą widzieliśmy w ostatnich dniach”

wPunkt
Zandberg: “Mało rzeczy szkodzi opozycji tak, jak tępa agresja, którą widzieliśmy w ostatnich dniach”

“PO w ostatnich dniach mówi wiele nierozsądnych, dosyć sprzecznych ze sobą rzeczy” – oceniał Zandberg.

fot. fb/ adrian zandberg

Mało rzeczy szkodzi polityce opozycji tak, jak taka tępa agresja, którą widzieliśmy w ostatnich dniach; myślę, że wynika ona ze świadomości tego, że koleżanki i koledzy z PO popełnili jakieś kuriozalne dziecięce błędy – ocenił w piątek lider Lewicy Razem Adrian Zandberg.

Pytany w radiu TOK FM o krytykę Lewicy m.in przez PO i PSL za porozumienie się z PiS w sprawie Krajowego Planu Odbudowy Zandberg odpowiedział, że “PO w ostatnich dniach mówi wiele nierozsądnych, dosyć sprzecznych ze sobą rzeczy”.

“Bo realną kontrolę nad wydawaniem tych środków będzie miała Komisja Europejska, są procedury UE. Po to trzeba złożyć dokładny plan wydatków do Brukseli, bo jeżeli ten plan nie jest przestrzegany, to tam znajduje się kurek z pieniędzmi. I mówiąc obrazowo przewodnicząca KE Ursula von der Leyen może ten kurek odkręcić i może ten kurek zakręcić” – mówił polityk Lewicy.

“Więc ja nie wiem, czy przedstawiciele PO chcą powiedzieć, że oni nie ufają UE, że uważają, że UE to jest coś złego. Dotychczas takie rzeczy słyszałem, ale od pana Zbigniewa Ziobry i pana Krzysztofa Bosaka” – dodał Zandberg.

Według niego, różnica między Lewicą a innymi klubami opozycyjnymi polega na tym, że Lewica przeczytała KPO. “Złożyliśmy do niego poprawki, przepracowaliśmy go z ekspertami, spędziliśmy długie tygodnie nad tym, żeby o te rzeczy zawalczyć. Natomiast w tym czasie inni nie zrobili nic. PO nawet nie złożyła poprawek” – stwierdził lider Lewicy Razem.

Przypomniał, że w piątek mija termin przekazania Komisji Europejskiej przez państwa członkowskie Krajowych Planów Odbudowy. “Więc jeżeli komuś nie odpowiada to, o co my walczyliśmy, to ja mam pytanie, kiedy chciał negocjować coś innego? Bo dzisiaj upływa termin. A negocjacje nie polegają na chlapaninie na konferencji prasowej, tylko na tym, że trzeba pracować, a nie tylko gadać” – powiedział Zandberg.

“I mam takie poczucie że wielka Platforma Obywatelska chyba zaspała” – stwierdził polityk Lewicy dodając, że nie wiem, czy politycy PO “nie doczytali terminów, nie zorientowali się co się dzieje, jaka to jest waga sprawy dla Europy dla UE”.

“Moim zdaniem mało rzeczy szkodzi w polityce opozycji tak, jak taka tępa agresja, którą widzieliśmy w ostatnich dniach” – powiedział Zandberg. Wynika ona – dodał – “ze świadomości tego, że popełnili koleżanki i koledzy z PO jakieś kuriozalne dziecięce błędy”. “To jest moim zdaniem dosyć kompromitujące” – powiedział polityk Lewicy.

We wtorek doszło do spotkania przedstawicieli Lewicy z premierem Mateuszem Morawieckim i przedstawicielami klubu PiS ws. Funduszu Odbudowy i KPO, w ramach którego mają zostać rozdysponowane środki z tego funduszu. Obie strony zakomunikowały potem, że doszło do porozumienia w sprawie KPO – zostały przyjęte wszystkie propozycje Lewicy do tego dokumentu. KPO w piątek ma zostać przyjęty przez rząd a potem przesłany Komisji Europejskiej.

Inne kluby opozycyjne, m.in. PSL i KO, skrytykowały postawę Lewicy ws. “dogadania się” z rządem, zarzucając jej “zdradę opozycji, wyborców i polskiej demokracji” oraz że zapomniała o “wspólnych opozycyjnych postulatach i żadnego z nich nie wynegocjowała i nie wymusiła na rządzie”.

W 2020 r. przywódcy państw członkowskich na unijnych szczytach w Brukseli wynegocjowali unijny budżet na lata 2021-2027 oraz zupełnie nowego instrumentu finansowego UE, Funduszu Odbudowy, który ma być reakcją na kryzys gospodarczy wywołany przez pandemię COVID-19. Aby uruchomić wypłatę środków z tego funduszu, kraje członkowskie muszą ratyfikować grudniową decyzję Rady Europejskiej o zwiększeniu zasobów własnych UE. Z kolei podstawą do sięgnięcia po środki z Funduszu Odbudowy będzie Krajowy Plan Odbudowy – Polsce przypada w ramach Funduszu Odbudowy około 58 mld euro (250 mld zł).

Sejm we wtorek 4 maja na dodatkowym posiedzeniu zajmie się projektem ustawy ws. ratyfikacji decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE. Zandberg zapytany jak będzie głosował w tej sprawie odparł, że czeka na to co będzie znajdowało się w KPO przesłanym do Brukseli, czy zostaną w nim spełnione oczekiwania Lewicy.

Zaznaczył, że Lewica oczekiwania te przedstawiła publicznie już wiele tygodni temu, przedstawiając swoje uwagi do KPO. “I to jest teraz kwestia tego, czy PiS te oczekiwania uwzględni, czy znajdą one się w dokumencie, który trafi do Brukseli. Jeśli tak, to tak, jak mówiliśmy w tej sprawie 250 mld złotych dla Polski nie ma co zachowywać się dziecinnie, bo to nie są pieniądze dla PiS-u, ani dla Platformy, ani dla Lewicy, tylko dla 38 mln mieszkańców i mieszkanek naszego kraju” – powiedział Zandberg.

Podkreślił, że są to pieniądze dla polskich samorządów, pieniądze, które przez lata albo będą pomagały polskiej gospodarce, “albo też ich brak spowoduje, że Polska odpadnie od peletonu”. “Już nie mówiąc, że mówimy o pieniądzach, które w większości wyda nie pan Morawiecki tylko wyda kolejny rząd” – dodał lider Lewicy Razem. (PAP)

autor: Edyta Roś

ero/ mok/

Popularne

To Top