Świat

Bośnia i Hercegowina: korupcja w zamówieniach na respiratory, premier Federacji z zarzutami

Premier Federacji Bośni i Hercegowiny Fadil Novalić (po prawej) usłyszał zarzuty prokuratorskie. Jak podaje bałkańska sekcja Radia Wolna Europa, firma z sektora rolno-spożywczego uzyskała kontrakt medyczny wart 5,4 miliona euro.

Fot. Flickr

Premier Federacji Bośni i Hercegowiny Fadil Novalić usłyszał zarzuty prokuratorskie w związku z aferą korupcyjną dotyczącą zakupu 100 respiratorów do walki z koronawirusem od firmy rolno-spożywczej.

Zarzuty usłyszał także zawieszony dyrektor Federalnej Agencji Obrony Cywilnej oraz powiązany z nimi biznesmen z branży owocowej. Afera stała się przyczyną kolejnych napięć politycznych, także na tle narodowościowym.

Respiratory ze spożywczaka

Novalić to szef rządu Federacji BiH – zdominowanej przez Boszniaków* i Chorwatów autonomicznej części składowej współtworzącej wraz z Republiką Serbską państwo Bośni i Hercegowiny. Jest także jednym z liderów Partii Akcji Demokratycznej – SDA – największego muzułmańskiego stronnictwa w kraju. Wraz z kierującym bośniacką obroną cywilną Fahrudinem Solakiem mieli doprowadzić do złożenia zamówienia publicznego na 100 respiratorów dla bośniackich szpitali Fikretowi Hodžiciowi, właścicielowi przedsiębiorstwa “Srebrna Malina”. Jak podaje bałkańska sekcja Radia Wolna Europa, firma z sektora rolno-spożywczego uzyskała kontrakt medyczny wart 5,4 miliona euro.

Cała trójka została zatrzymana w sobotę wieczorem. Przesłuchania trwały do godziny 3:00 nad ranem, w niedzielę podejrzani decyzją sądu zostali wypuszczeni na wolność. Jednak, jak podaje największy bośniacki dziennik “Oslobodjenje”, podejrzani opuścili wolni gmach sądu w Sarajewie, wbrew stanowisku prokuratury, której zdaniem należało wobec Novalicia, Solaka oraz Hodžicia zastosować środek zapobiegawczy w postaci miesiąca aresztu. Miałoby to zapobiec mataczeniu, wywieraniu wpływu na świadków, utrudnianiu śledztwa czy zakłóceniom porządku publicznego.

Respiratory bez atestów

Opinia publiczna zainteresowała się sprawą na początku maja, kiedy to okazało się że respiratory sprowadzone z Chin i dostarczone do bośniackich szpitali nie spełniają wymagań walki z pandemią koronawirusa. Zaczęto zadawać pytania, jak to się stało, że przedsiębiorca prowadzący plantację malin, ubiegł w rządowym zamówieniu firmy z branży medycznej posiadające doświadczenie w zaopatrywaniu placówek leczniczych w specjalistyczny sprzęt.

Nie bez znaczenia jest polityczne tło całej sprawy. W doświadczonej wojną domową Bośni i Hercegowinie rządzący politycy wszystkich narodowości, zarówno w chorwacko – muzułmańskiej Federacji BiH, jak i w Republice Serbskiej, oskarżani są o eskalowanie napięć etnicznych w celu przykrycia własnego skorumpowania i nieudolności w kierowaniu państwem. Stało się to przyczyną licznych protestów społecznych przed paru laty pod hasłem “Jesteśmy tak samo głodni w trzech językach”, a także ostatnio przeciwko honorowaniu przez bośniackie władze nazistowskich kolaborantów z czasów II Wojny Światowej.

Narodowościowe napięcia

W przypadku nieprawidłowości w dostawie respiratorów rządzący także próbują odwrócić uwagę od sedna sprawy uciekając się do antagonizmów na tle narodowościowym. Prezes rządzącej SDA i zarazem syn pierwszego w historii prezydenta Bośni i Hercegowiny Bakir Izetbegović grzmiał, że w sprawie premiera i jednocześnie jego partyjnego kolegi Novalicia “nie przedstawiono żadnych dowodów”, a cała sprawa jest “częścią serii ataków przypuszczanych na Boszniaków przez prokuratorkę generalną Gordanę Tadić” (sugerując jej brak obiektywizmu ze względu na to, że sama jest z pochodzenia Chorwatką). Skarżył się także, że inne osoby sprawujące wysokie urzędy nie zostały aresztowane w związku z aferą respiratorową z tego tylko powodu, że nie są narodowości boszniackiej.

Plakat wyborczy Bakira Izetbegovicia.

Przewodniczący Prezydium Bośni i Hercegowiny, zgodnie z ustrojowymi postanowieniami układu pokojowego z Dayton, jako przedstawiciel jednej z trzech nacji rotacyjnie pełniący funkcję głowy państwa, Milorad Dodik również nie zrezygnował z okazji do uderzenia w krajowych przeciwników politycznych innej narodowości. Jak podaje portal srpskainfo.com, Dodik jako dotychczasowy prezydent Republiki Serbskiej, nie omieszkał wypomnieć, że politycy SDA mówią o zamachu stanu czy o represjach ze strony organów ścigania wyłącznie wtedy, gdy podejrzanymi są Boszniacy. Skarżył się, że w przypadku postępowań przeciwko jemu samemu i innym serbskim politykom, przejmowaniu własności Republiki Serbskiej czy szykan wobec ludności serbskiej wbrew układowi z Dayton nikt o zamachu stanu nie mówił.

Na tego typu nacjonalistyczne prowokacje zareagował przewodniczący bośniackiej Wysokiej Rady Sądownictwa i Prokuratury Milan Tegeltija. Oświadczył, że takie naciski wywierane na wymiar sprawiedliwości przez rządzących są niedopuszczalne. Wezwał polityków do natychmiastowego powstrzymania się od tego typu nacisków i nieprzeszkadzania w prowadzeniu dochodzenia przez sąd i prokuraturę.

* “Boszniacy” to określenie narodowości obywateli BiH wyznania muzułmańskiego w odróżnieniu od Bośniaków, czyli wszystkich mieszkańców tego państwa.

Popularne

Do góry