Lifestyle

Żegnaj biuro. Witaj praco z domu!

Na całym świecie zdalnie pracuje już 60 proc. osób

fot. flickr / Mauro Rosenfeld

Koronawirus całkowicie przeprogramował myślenie o miejscu, w którym świadczona powinna być praca. Internetowi giganci ogłaszają, że nie tylko pozwolą swoim pracownikom na pracę zdalną, ale wręcz będą ich do tego zachęcać. Często oferując dodatkowe benefity.

Na pozycję lidera zmian wysuwa się Google, które zaoferowało swoim pracownikom dodatkowe 1000 dolarów na założenie biura w domu. Pieniądze mają być przeznaczone na zakup biurka, krzesła i innego niezbędnego wyposażenia, które umożliwi komfortowe wywiązywanie się z obowiązków. Niezbędne elektroniczne narzędzia pracy Google dostarczy na własną rękę. Docelowo internetowy gigant chce, żeby w ten sposób funkcjonowało 90% pracowników na całym świecie.

Oszczędności i efektywność

Jeszcze dalej idzie właściciel Twittera, który zapowiedział, że serwis zacznie pozbywać się swoich nieruchomości i w 2022 roku i na stałe umożliwi wszystkim pracownikom wykonywanie pracy zdalnie. Przy tej deklaracji wyjątkowo ostrożnie wygląda zapewnienie Marka Zuckerberga, który ogłosił, że w ciągu dekady nawet połowa z ponad 48 000 pracowników Facebooka będzie pracować z domu.

Doświadczenia z czasów pandemii pokazują, że praca z domu może być wykonywana z powodzeniem. Z badań Facebooka wynika, że efektywność pracowników pracujących w domu wręcz wzrosła! Oczywiście są zawody, których wykonywanie zdalnie jest niemożliwe. Jednak jak pokazują statystyki:

„na całym świecie zdalnie pracuje już 60 proc. osób. W Polsce jest to co trzeci pracownik. Co więcej, 75 proc. badanych przyznaje, że gdyby tylko miało okazję, wybrałoby pracę zdalną z domu”.

Mobilność wypada z CV

Motywację do pracy z domu widać i po stronie pracowników i zatrudniających, którzy przede wszystkim zauważają towarzyszące tym zmianom oszczędności. Pracownikom odchodzą koszty dojazdów. Znikają też ograniczenia w postaci poszukiwania pracy w pobliżu domu. Pracodawcy z kolei zyskują dostęp do specjalistów z całego świata i optymalizują koszty, ponieważ nie muszą organizować swoim pracownikom miejsc pracy. Zyskuje także środowisko, które jest mniej obciążone transportem.

Co ciekawe, na decyzję gigantów z Doliny Krzemowej wpływ mają nie tylko aspekty ekonomiczne, ale również prognozy epidemiologów. Właściciele wielu firm zdali sobie sprawę, że bałagan, jaki spowodowała pandemia koronawirusa, potrwa dłużej, niż początkowo zakładano. Naukowcy z kolei zwracają uwagę na to, że skraca się okres, w którym pojawiają się nowe, nieznane dotychczas wirusy. Ryzyko, że podobna pandemia szybko się powtórzy, jest coraz większe.

Popularne

Do góry